Wędzarnia i funkcjonowanie wędzarni - kilka moich rad - Wędzarnia | Budowa wędzarni | Gril murowany l Działka :: Władysławowo

Szukaj
Przejdź do treści

Menu główne:

Wędzarnia i funkcjonowanie wędzarni - kilka moich rad

Na początku małe zastrzeżenie - wszystkie zawarte tutaj porady są tylko moimi spostrzeżeniami. Moje sugestie wynikają z własnych doświadczeń wynikających z specyfiki mojej wędzarni, gdyż jak ktoś już przede mną zauważył-każda wędzarnia jest jak kobieta ( dobre he,he) - trzeba się jej nauczyć.

dot. budowy:

1. rura(przewód kominowy) musi być pod kątem min. 15stopni - zero przy palenisku i ok. 15 stopni pod wędzarnią

2. wyższość zastosowania beczki polega na tym iż jest ze stali i szybciej się nagrzewa ( mniejsze zużycie drewna i szybsze osiąganie nagrzania komory), jej opatulenie wełną mineralną powoduje dłuższe trzymanie temperatury(ważne w zimowe pory ale nie tylko). Przewód kominowy( rura ok. 1,5m łączący palenisko z komorą wędzarniczą też stalowy szybko odbiera temperaturę co powoduje łatwość regulowania odpowiednien temperatury w komorze. Rura jest tylko obudowana cegłami i puste miejsca wypełnione są piaskiem co powoduje, że dym do komory dostaje się schłodzony. Te cechy powodują łatwość utrzymania temperatury na wymaganym poziomie w zależności od sposobu wędzenia : na zimno lub gorąco. Piec bez trudu samą tylko regulacją ciągu przy pomocy dolnych drzwiczek daje możliwość trzymania temperatury od 20 stopni do nawet 140 stopni, wyższej nie próbowałem z obawy zapalenia drewnianego denka pokrywy.

dot. procesu wędzenia:

1. przy drugim wędzeniu po zakończeniu moje pstrągi  były na szczęście tylko lekko osmolone. Okazało się, że pośpiech nie jest wskazany. Ryby po wyjęciu z solanki powinny powisieć ok. 2 godzin aby podeschły. Pierwszym razem postąpiłem metodycznie i przy pomocy papierowych chusteczek dokładnie je obsuszyłem a że była wysoka teperatura to i właściwie podeschły. Za drugim razem procesz powtórzyłem jednak nie były do końca suche i po zakończeniu wędzenia były lekko osmolone.

Jest to kłopot szczególnie latem, bo jak obsuszać i nie dopuścić do siadania much, widziałem już różne rozwiązania, mała klatka z listewek obciągnięta siatką przeciw insektom, jednak i tak wtedy rybki czy mięso musi powisieć ok. 2 godzin do obeschnięcia.

Po zastanowieniu postanowiłem obok wędzarni zbudować ale to już na wiosnę przyszłego roku małą murowaną komorę z zadaszeniem w miarę szczelnym tak aby powiesić ryby, czy mięso i obsuszać je przy pomocy dmuchawy np. starej farelki, wstawianej tak do komory przez otwór aby nie była pod osuszanymi rybami ( kapiąca woda-bezpieczeństwo) to tylko kwestia zaprojektowania miejsca na farelkę. Wtedy na bank muchy nie usiądą, obsuszanie zimnym lub ciepłym powietrzem trwało będzie ok. 15min. I po tym czasie rybki do rozpalonej i nagrzanej wędzarni. Projekt już na papierze, umiejscowienie też, fotki na wiosnę jak powstanie - zaprezentuję.

dot. przygotowania solanki

Po lekturze porad znalezionych w internecie prawie całkowicie zgłupiałem i postanowiłem.

W każdym przypadku zrezygnować z peklosoli, lepsza już szczypta cukru niż rakotwórcza saltera, jeśli ktoś się upiera jego sprawa, w sklepach wędlin do wyboru i koloru jak robić samemu to w czystej formie.

Co do przepisów, to też mnogość i rozpiętość tak składników jak i asortymetu. Postanowiłem nie psuć oryginalnego smaku przynajmiej w stosunku do ryb i stosować solankę tylko z soli z odrobiną cukru i nic więcej. Wierzcie mi pstrągi smakują wyśmienicie bez udziwnień co ostatnio stało się bardzo modne do tego stopnia, że dodatki stają się  głównym składnikiem a nie ryba. Przecież liczy się główny składnik a reszta to już indywidualna sprawa, np. jaki sos, sałatka itp. Pewnie, że do łososia przyda się odrobina soku z cytryny, ale to już oddzielny temat rzeka....

 
stat4u
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego